Masz wrażenie, że dzieci wchodzą Ci na głowę? Mówisz do nich, a one nie słuchają. A może tak bardzo skupiasz się na swoich wychowawczych obowiązkach, że zapominasz o sobie? Zapraszam Cię w podróż w głąb rodzicielstwa. Dołącz do warsztatów i zdobądź Moc Pozytywnego Wychowania!

Social Media

Pytania pełne ciekawości, czyli o zachęcaniu dzieci do działania po raz drugi

Kiedyś mój mąż zapytał mnie, dlaczego ciągle mówię Małej, co ma robić. Wtedy nie sądziłam, że to pytanie, które wielokrotnie będę zadawać sobie sama. W pogoni za efektywnością i doskonałością krążyłam i tłumaczyłam: „weź ścierkę ze zlewu i zetrzyj tą zupę. Jak się coś rozleje, to trzeba wytrzeć”, „dlaczego nie możesz jeść nad talerzykiem? Nakruszyłaś na stół. Zgarnij to na talerzyk.”, „mówiłam Ci, żebyś założyła rękawiczki, bo zmarzniesz. Włóż ręce pod letnią wodę, to się rozgrzejesz”.

Niektórzy rodzice mówią dzieciom, co się stanie, jak czegoś nie zrobią, jak się mają czuć, gdy coś się wydarzy, przestrzegają przed następstwami różnych działań, wymagają wykonania konkretnych czynności albo wypowiedzenia konkretnych słów. Czasami zadają podchwytliwe pytania, czasami oskarżające. Taki sposób komunikowania, choćby z najlepszymi intencjami, może powodować opór po stronie dziecka. Polecenia, które czasami tak bezrefleksyjnie wydajemy dzieciom, nie dają im szansy zastanowić się nad rozwiązaniami ani nad możliwymi konsekwencjami tego, co chcą zrobić.

Jak zachęcić dzieci do myślenia i nauczyć podejmowania decyzji

Jedną z technik pozytywnej dyscypliny są pytania pełne ciekawości. Zdarzyło Wam się usłyszeć „bla bla bla, zetrzyj, wytrzyj” (od starszego dziecka) albo krótkie „nie”  (od młodszego dziecka), gdy rozlało zupę na stole, a my kolejny raz poinstruowaliśmy je, co ma zrobić? A gdyby powiedzieć „Zupa się rozlała. I co teraz?” – w większości przypadków będzie samo wiedziało, co z tym począć.

Gdy dziecko wraca przemarznięte, można zapytać:

  • Co się stało? („Brrr, rzucaliśmy się z Tomkiem śnieżkami”)
  • Brzmi to jak dobra zabawa. Pewnie dużo biegaliście po śniegu. Jak myślisz, dlaczego tak zmarzłeś? („Zabawa super, tylko że nie założyłem rękawiczek. Było mi ciepło, gdy wychodziłem z domu”)
  • Jak myślisz, co możesz zrobić w przyszłości, żeby tego uniknąć? („Wezmę rękawiczki do kieszeni i założę, gdy będę chciał się bawić śniegiem”)

Inne dobrze postawione pytania to:

  • Co chciałeś osiągnąć?/ Jaki miałeś cel?
  • Jak się czujesz w związku z tym, co się wydarzyło?
  • Czego się dzięki temu nauczyłeś?
  • Jakie teraz masz pomysły na rozwiązania tej sprawy?
Pytania pełne ciekawości

W tej technice nie ma „gotowca”, ściśle określonych pytań, które rodzice powinni zadać. Pytania mają odnosić się do konkretnej sytuacji, być adekwatne do wieku i rozwoju dziecka. Mają być takie, jak ich nazwa – pełne ciekawości, tj. rodzice są w nich otwarci i ciekawi każdej odpowiedzi.  W ten sposób będą mogli spojrzeć na dane okoliczności z perspektywy dziecka.

Pytania pełne ciekawości wspierają dziecko w odkrywaniu przyczyn różnych zdarzeń, dostrzeganiu skutków, wyciąganiu wniosków, znajdywaniu rozwiązań i podejmowaniu decyzji. Jednym zdaniem – mają zachęcić dzieci do myślenia i wydobyć z nich wiedzę.

14 komentarzy
  • Anna Olszanowska
    Posted at 09:37h, 22 marca Odpowiedz

    fantastyczne podejście. Pracuje nad takim nawykiem u siebie. Synek ma 2,5 roku i nie jest gadułą, ale jest bardzo ciekawy świata. Opisuje i opowiadam mu dużo, choć czasem brakuje tam pytań. 🙂 Dzięki za ten artykuł dla mnie bardzo wartościowy 🙂

  • Ulalafiufiu
    Posted at 10:54h, 22 lutego Odpowiedz

    Trudne, podobno wejdzie w nawyk ale trochę trwa by się nauczyć.

  • Marta Kluczna
    Posted at 08:52h, 22 lutego Odpowiedz

    Poruszyłaś bardzo ważna kwestie. Sama wiem, ze jak rodzice ciagle dyktowali m i co mam robić to efekt było odwrotny do zamierzonego. To tylko strofuje dziecko i tworzy w nim barierę obronna albo bunt. 🙂

    • Darina z Pozytywne Wychowanie
      Posted at 08:31h, 23 lutego Odpowiedz

      Niby chcemy dobrze, a jednak dziecko może czuć atakowane, gdy mówimy mu, co ma robić i przyjmuje postawę obronną. Trudny nawyk do zmiany.

  • Darina z Pozytywne Wychowanie
    Posted at 08:36h, 22 lutego Odpowiedz

    Choć czasami trudno się powstrzymać od „pouczania”, warto próbować 🙂

  • Kasia Lorenc
    Posted at 10:44h, 20 lutego Odpowiedz

    Bardzo ciekawy wpis 🙂

  • CzarnaSowa
    Posted at 10:40h, 20 lutego Odpowiedz

    No coś w tym jest… ciekawy wpis.

  • Żaneta Bomba
    Posted at 10:13h, 20 lutego Odpowiedz

    Super wpis! Bardzo przydatne wskazówki 🙂
    Dzięki!

  • Super dzieciaczki
    Posted at 09:32h, 20 lutego Odpowiedz

    Fajnie napisałaś 🙂 Skorzystam z twoich rad i zacznę więcej stosować pytań pełnych ciekawości 🙂

  • Monika Oryl-Misztela
    Posted at 09:17h, 20 lutego Odpowiedz

    Super artykuł!!! Od jakiegoś czasu zgłębiam temat pozytywnej dyscypliny.

Post A Comment