Masz wrażenie, że dzieci wchodzą Ci na głowę? Mówisz do nich, a one nie słuchają. A może tak bardzo skupiasz się na swoich wychowawczych obowiązkach, że zapominasz o sobie? Zapraszam Cię w podróż w głąb rodzicielstwa. Dołącz do warsztatów i zdobądź Moc Pozytywnego Wychowania!

Social Media
Zdjęcie roześmianej mamy i córki

Śmiej się z dzieckiem do rozpuku

Niedawno córka spytała mnie „Mamusiu, dlaczego tak mało się śmiejesz?”. Wzięłam sobie to pytanie do serca i zaczęłam się nad nim zastanawiać… Uśmiecham się na co dzień – owszem, jednak nie mogłam przypomnieć sobie, kiedy śmiałam się w głos.

Śmiech to zdrowie i to nie jest żart 🙂 Zdjęcie roześmianej mamy i córki

  1. Śmiejąc się rozładowujemy napięcie i zmniejszamy stres.
  2. Zaśmiewając się nabieramy znacznie więcej powietrza, dzięki czemu nasz organizm dotlenia się, co m.in. zwiększa koncentrację.
  3. Zyskujemy dużo pozytywnej energii, poprawia się nasze samopoczucie i chce nam się chcieć.
  4. Pracują nasze mięśnie – nieraz od śmiechu boli szczęka albo brzuch (w końcu zwijamy się ze śmiechu).
  5. Śmiech zwiększ naszą odporność, pomagając niszczyć wirusy i hamując wydzielanie adrenaliny i kortyzolu.
  6. Zyskuje nie tylko nasza skóra, która lepiej się oczyszcza, ale też rysy twarzy są bardziej przyjazne i pogodne. (http://www.poradnikzdrowie.pl/psychologia/zrelaksuj-sie/smiech-to-zdrowie-8-powodow-do-czestego-smiechu_36135.html)

Mając na względzie głównie punkt 1 i 3, zaczęłyśmy z córką wymieniać nasze sposoby na roześmianie:

  • zabawa w „zjadanie ludzi” – polega na tym, że jedna osoba próbuje na niby chapsnąć u drugiej osoby „zimne nóżki” (czyli czyjeś nogi), „słone paluszki” (palce u rąk), „żabie udka” (uda), „francuskie ślimaki” (uszy) i co nam wyobraźnia przynosi. Oczywiście druga osoba ma nie dopuścić do tego „chapsnięcia” 😉
  • „gilgotki”, czyli łaskotanie się w sypialni na łóżku – zabawa sprawdzona przez dzieci w wieku 2, 8 i 36 lat. Niezbędna do niej jest bezpieczna przestrzeń jak największe łóżko w domu albo miękki materac. I można poczuć się jak dziecko 😉
  • opowiadanie dowcipów – poziom powinien być dostosowany do wieku odbiorcy ze względów wiadomych 😉
  • robienie żartów z serii „coś masz na kołnierzu” – dzieci świetnie się bawią, gdy z uporem maniaka próbuję znaleźć plamę na kołnierzu, albo strząsnąć muchę, która rzekomo siedzi mi na głowie 😉
  • „czy masz w brzuchu bambosze” – zabawa słowna dla dzieci, które odróżniają samogłoski od spółgłosek (o zasadach przeczytacie tutaj).

Na co dzień ważne jest, by zauważać chwile, w których strojenie żartów jest nie na miejscu. Często jednak poczucie humoru to dobry sposób na rozładowanie napięcia. Może uratować niejedną sytuację.

Jakie są Wasze sposoby, by śmiać się do rozpuku?

4 komentarze
  • Artur Baranowski
    Posted at 14:31h, 03 stycznia Odpowiedz

    Zaopatrzenie dziecka w poczucie humoru jest niezwykle ważne. A jeśli będziemy mieli wspólne momenty, w których śmialiśmy się do rozpuku, to zawsze uda nam się przezwyciężyć zły nastrój. Wystarczy wtedy wspomnieć to wydarzenie i gotowe!

  • Marta Kraszewska
    Posted at 17:03h, 22 grudnia Odpowiedz

    Sporo tych sposobów. Niestety, w tej gonitwie zapominamy o usmiechu i smiechu. Mnie najczęściej rozbawiaja moje dzieci

  • Karolina Kary B
    Posted at 11:48h, 22 grudnia Odpowiedz

    Oj ja też juz nie pamiętam, kiedy ostatnio tak się śmiałam 🙁

  • Agnieszka Papaj-Żołyńska
    Posted at 11:22h, 22 grudnia Odpowiedz

    Dopóki nie miałam dziecka, nie rozumiałam potrzeby uśmiechania się i śmiania bez powodu. Teraz odkrywam tę czynność na nowo. We dwójkę jest to o wiele przyjemniejsze 🙂

Post A Comment