Masz wrażenie, że dzieci wchodzą Ci na głowę? Mówisz do nich, a one nie słuchają. A może tak bardzo skupiasz się na swoich wychowawczych obowiązkach, że zapominasz o sobie? Zapraszam Cię w podróż w głąb rodzicielstwa. Dołącz do warsztatów i zdobądź Moc Pozytywnego Wychowania!

Social Media
zdjęcie zdenerwowanego dziecka

Pozytywna przerwa, czyli co zrobić, gdy ponoszą nas negatywne emocje

„Idź do swojego pokoju”, „Zejdź mi z oczu”, „Zastanów się nad tym, co zrobiłeś”, „Przemyśl swoje zachowanie”.  To słowa, które w pewnych sytuacjach niektórym rodzicom same cisną się na usta. Pojawiają się, kiedy dziecko postępuje inaczej niż byśmy oczekiwali, gdy jego zachowanie burzy naszą wizję. Często następuje w chwili największego wzburzenia, gdy brakuje argumentów, gdy nie znajdujemy innych słów ani sposobów na łagodne i stanowcze wyjście z sytuacji.zdjęcie zdenerwowanego dziecka

Przypomnijmy sobie, co sami czuliśmy i myśleliśmy, gdy takie słowa były skierowane do nas. Kiedy mama albo tata odsyłali nas do swojego pokoju albo wyganiali z kuchni, kiedy nie chcieli zgodzić się na oglądanie przez nas kolejnej bajki albo nie wierzyli, że zbita szyba to nie nasza sprawka. Wróćmy myślami do nakręcającej się spirali złowrogich słów, wzajemnych zarzutów i krzyków, i do smutku.

Co robi dziecko, gdy słyszy takie słowa? Odchodzi  i wykrzykuje „Nigdy nic nie mogę!”, „Jak zwykle na nic mi nigdy nie pozwalasz”, „Nienawidzę Cię!”,  burczy pod nosem „Sama przemyśl swoje zachowanie”, myśli „Jestem beznadziejny”, „Nigdy mi nie wierzysz”, „Nie rozumiesz mnie”.

Pozytywna przerwa

U podstaw techniki pozytywnej przerwy leży przekonanie o wzajemnym szacunku oraz o tym, że mając lepsze samopoczucie łatwiej jest dojść do porozumienia czy znaleźć rozwiązanie. Polega ona na możliwości skorzystania z kilkuminutowej chwili, w czasie której robimy to, co pozwoli nam uspokoić umysł i przywrócić racjonalne myślenie. Miejsce czy czynności wykonywane w czasie pozytywnej przerwy każdy określa samodzielnie. Dlatego nie ma ona nic wspólnego z odsyłaniem dziecka do jego pokoju za karę. (Karom mówimy stanowczo „nie”).

Jak zacząć
  1. Na początku trzeba przedstawić dziecku i innym członkom rodziny korzyści płynące z pozytywnej przerwy jako czegoś, co pozwoli na ukojenie nerwów i poprawę nastroju. To jest czas i miejsce, w którym dziecko może oddawać się czynnościom, które sprawią, że poczuje się lepiej.
  2. Warto zaaranżować przestrzeń na pozytywną przerwę wspólnie z dzieckiem. Dziecko, które potrafi określić, jak ma takie miejsce wyglądać i co przyjemnego chciałoby w nim robić jest gotowe do korzystania z tej techniki. To może być pokój dziecka, jeśli w nim czuje się dobrze. Może to być specjalnie wybrane miejsce, takie jak wygodny fotel , łóżko czy namiot tipi. To może być też czynność, jaką dziecko lubi wykonywać – ulubiona zabawa, taniec, posłuchanie muzyki czy wypicie szklanki wody.
  3. Dobrze jest znaleźć własną nazwę na pozytywną przerwę, którą będziemy wywoływać w potrzebie. Czy to będzie „chwila, by poczuć się lepiej”, czy „czas dla siebie”, ważne, by była uzgodniona wspólnie i niosła pozytywne przesłanie. Kiedy nadchodzi trudny moment, pytamy dziecko „Czy potrzebujesz teraz chwili, by poczuć się lepiej?”, „Czy poczułbyś się lepiej, jeśli będziesz miał teraz czas dla siebie?”
  4. Plan wykorzystania pozytywnej przerwy omawiamy z dzieckiem zawczasu, a więc zanim ją wywołamy. Trzeba wyjaśnić dziecku, że przed próbą znalezienia porozumienia dobrze jest się uspokoić. Może zdarzyć się tak, że dziecko w smutku, złości czy rozdarciu nie chce skorzystać z pozytywnej przerwy. Wtedy rodzic może zaproponować, że może spędzić ten czas razem z dzieckiem. Może też sam zdecydować, że skorzysta ze swojej pozytywnej przerwy, by poczuć się lepiej, dając dziecku przykład.
  5. Po pozytywnej przerwie, kiedy dziecko się uspokoi, można wrócić do trudnej sprawy i poszukać rozwiązania, omówić ją, można też naprawić to, co ucierpiało w wyniku sprzeczki  albo zostawić to, tak jak jest, gdy sama przerwa spowodowała, że problem przestał istnieć.
Rola rodzicazdjęcie zadowolonej dziewczynki

Pozytywna przerwa jest techniką wymagającą szczególnego zaangażowania ze strony rodzica. Jego inicjatywa we wdrażaniu polega na zareagowaniu w odpowiednim momencie, kiedy nim samym targają silne, negatywne emocje. Jednym ze sposobów uczenia pozytywnej przerwy jest korzystanie z niej także przez dorosłego, który w chwili wzburzenia może powiedzieć, że potrzebuje chwili dla siebie. Wtedy udaje się do wcześniej ustalonego miejsca, np. do łazienki, sypialni, czy wychodzi przed dom albo robi coś przyjemnego. Czasem może to być kilka spokojnych oddechów, jeśli nie zawsze możemy skorzystać z wcześniej wybranej przestrzeni. Ważne jest to, aby umieć zareagować w odpowiednim momencie i nie brnąć w trudną sytuację. Dając przykład, pokazujemy dziecku, jak może radzić sobie ze złością czy smutkiem, aby mogło podejść do sprawy z racjonalnym umysłem. Ukojone i z lepszym nastroju.

Wszak ludzie zachowują się lepiej, gdy lepiej się czują.

19 komentarzy
  • naszebabelkowo.blogspot.com
    Posted at 17:01h, 07 lutego Odpowiedz

    Bardzo przydatne wskazówki. Zarówno ja, jak i mój synek należymy do osób niezwykle temperamentnych i ekspresyjnych – więc taka pozytywna przerwa i chwila na wyciszenie zdecydowanie się nam przyda od czasu do czasu.

  • Susanka
    Posted at 15:01h, 07 lutego Odpowiedz

    Myślę, że w zmodyfikowanej formie przyda się także przy młodszych dzieciach – już widzę zastosowania przy moich półtorarocznych bliźniaczkach, które aktualnie przechodzą okres bardzo dla mnie trudnej rywalizacji o mamę, która jest tylko jedna. Zwłaszcza Maryśka jest w stanie rzucić się na podłogę i zrezygnować ze wszystkiego tylko dlatego, że Maja też w czymś uczestniczy. Będę myśleć i adaptować różne metody, a pozytywną przerwę postaram się wdrożyć u siebie-mamy i u nas – rodziców.

  • odNova.net
    Posted at 22:10h, 02 lutego Odpowiedz

    Dobry i skuteczny sposób na wyciszenie emocji i ochłonięcie. Wielokrotnie przetestowałam to na sobie, rowniez mamy, którym polecam tę technikę wypowiadają się o niej w superlatywach. Dlatego warto spróbować

  • Elwira Zbadyńska
    Posted at 15:42h, 02 lutego Odpowiedz

    Pomysł godny przetestowania. dziękuję za inspirację!

  • Żaneta
    Posted at 11:00h, 02 lutego Odpowiedz

    Swietne rady. Ja na szczescie nie naleze do osob nerwowych 🙂 bardziej tlumie w sobie i potem placze wieczorami..

  • Agni
    Posted at 14:54h, 01 lutego Odpowiedz

    Wszystko jest dużo łatwiejsze, kiedy dzieci mają po 7-8 lat albo więcej i ich rozumowanie jest na nieco wyższym poziomie. NIestety 3 latce będzie ciężko to wytłumaczyć. Nie mniej jednak sama koncepcja jest słuszna – nawet w kłotniach między dorosłymi mówi się, że dobrze jest uciąć dyskusję, zrobić przerwę – wiadomo że im większe nerwy tym więcej niepotrzebnych krzywdzących słów. I sama koncepcja jest jak najbardziej ok 🙂 pozdrawiam

    matkowaciniezwariowac.blog.pl

  • Krystyna Polek
    Posted at 20:27h, 31 stycznia Odpowiedz

    bardzo ciekawy pomysł – u mnie na czasie do wypróbowania 🙂

  • Hania | MamaFit.pl
    Posted at 20:11h, 31 stycznia Odpowiedz

    Bardzo ważny wpis. Ja stosuję pp na co dzień, zwłaszcza w ferie i wakacje 😉 Dobrze jest pozwolić sobie i bliskim na oddech i ze spokojem wrócić do rozmowy. Pozdrawiam 🙂

  • Iwona Kosińska
    Posted at 18:54h, 31 stycznia Odpowiedz

    Uhhhh bycie rodzicem to taka trudna sprawa i tak bardzo złożona. Nie słyszałam o pozytywnej przerwie, spróbuję ja wprowadzić. Zawsze trzeba szukać dobrych rozwiązań.

  • Izabela Witorzeńć
    Posted at 09:22h, 31 stycznia Odpowiedz

    Mój dwulatek jeszcze mnie na szczęście nie doprowadza do ostateczności, ale za kilka lat pewnie ten artykuł się przyda.

Post A Comment