Masz wrażenie, że dzieci wchodzą Ci na głowę? Mówisz do nich, a one nie słuchają. A może tak bardzo skupiasz się na swoich wychowawczych obowiązkach, że zapominasz o sobie? Zapraszam Cię w podróż w głąb rodzicielstwa. Dołącz do warsztatów i zdobądź Moc Pozytywnego Wychowania!

Social Media

Jak ogarnąć nastolatka cz.I

Uczestniczyłam niedawno w spotkaniu pt. „Jak ogarnąć nastolatka”, prowadzonym przez Iwonę Karaś, która jest Prezesem Zarządu Stowarzyszenia Promocji Zdrowia i Psychoterapii. Biorąc pod uwagę fakt, że mam w domu nastoletnią córkę, temat staje się dla mnie z każdym dniem coraz bliższy. To, co było szczególnie inspirujące i dopełniające moje przemyślenia, to jeden ze sposobów na tworzenie i pielęgnowanie więzi z młodym człowiekiem.

Photo by Ethan Johnson on Unsplash

W dorastaniu jest kilka takich momentów, kiedy dziecko poszukuje bardzo mocno swojego „ja”, a jego mózg przechodzi etap intensywnego rozwoju. W czasie pierwszych trzech lat powstają miliony połączeń neuronalnych, z których część będzie się utrwalać lub zanikać w kolejnych latach, w zależności od tego, które będą wzmacniane. To jest czas poznawania świata między innymi przez mierzenie się z codziennymi wyzwaniami. To jest ten czas, gdy nasz słodki maluszek zaczyna dostrzegać, jak bardzo różni się od mamy czy taty, zaczyna używać słowa „nie”, stawia coraz większe kroki w określaniu siebie samego, swoich granic. Rodzice nastolatków mogą już tego nie pamiętać, jednak podobne rzeczy dzieją się właśnie z ich dziećmi, które poszują swojej tożsamości, zadając sobie pytanie, kim jestem, jaki jestem. Ten etap rozwoju to burza w mózgu nastolatka.

Burza w mózgu nastolatka

Daniel J. Siegel w książce o takim właśnie tytule („Burza w mózgu nastolatka”, Wyd. MiND) w obrazowy sposób opisuje przemiany, jakie zachodzą w rozwijającym się mózgu nastolatków. Całość dostarcza obszernej wiedzy, która pomaga zrozumieć, co kieruje naszymi dziećmi w tym trudnym okresie. Tutaj jednak chcę odnieść się do jednego z opisywanych atrybutów dorastania.

Nastolatkowie wykazują silne angażowanie się w życie towarzyskie i potrzebę przynależności do grupy rówieśniczej. Będąc częścią grupy mają większą skłonność do podejmowania działań, które niosą ze sobą duże ryzyko w sytuacji, gdy się nie powiodą. Wyobraźmy sobie taką sytuację: grupa nastoletnich chłopców bawi się na nasypie kolejowym. Każdy z nich – jeden po drugim – staje na torach, czekając na nadjeżdżający pociąg, by w ostatniej chwili uskoczyć. Wygrywa ten, który najdłużej wytrzyma, zyskując uznanie pozostałych. Korzyści z tej „zabawy w tchórza” przesłaniają tragiczne konsekwencje, które mogą nastąpić, jeśli któremuś chłopcu nie uda się uskoczyć na czas. Ten przykład jest może drastyczny i w jego miejsce można podać kilka innych: kto wypije najwięcej kolejek na imprezie, próbowanie dopalaczy (kto nie spróbuje dopalaczy, ten „dzban”), kradzież ze sklepu. W każdej z tych sytuacji negatywne skutki są czasem nieodwracalne i zdecydowanie poważniejsze niż ewentualne zyski. Jednak mózg nastolatka w tym okresie swojego rozwoju nastawiony jest na dążenie do nagrody, mogące przejawiać się między innymi:

– w zwiększonej impulsywności – kiedy nastolatek „najpierw robi, potem myśli” i działania przez niego podejmowane nie są przemyślane, gdyż brakuje czasu na refleksję. Dlatego w pędzie raz za razem robi bez zastanowienia rzeczy, które dostarczają mu emocjonujących przeżyć.

– w hiper-racjonalności – gdy nastolatek większą wagę przywiązuje do korzyści, bagatelizując potencjalne ryzyko. Szczególnie może to mieć miejsce, gdy znajduje się wśród swoich kolegów i koleżanek, których wpływowi ulega, bo chce przynależeć.

Burza w mózgu nastolatka, Daniel J. Siegel

Nasze słodkie, zależne od nas dziecko, zaczyna odkrywać, jak bardzo kuszący jest świat wokół. Przestajemy być dla niego punktem odniesienia, a stają się nim rówieśnicy ze szkoły, podwórka czy Internetu. (W ramach dygresji: z tym ostatnim nie ma żartów. Choć coraz częściej i więcej mówi się o bezpieczeństwie w sieci, rodzice nastolatków wiedzą, że od teorii do praktycznego wdrożenia zasad korzystania z Internetu wiedzie kręta droga.) Niezależnie jednak od tego, kto jest dla naszego nastolatka teraz najważniejszy – czy kolega z klasy, przyjaciółka z podwórka, znana TikTokerka czy popularny Youtuber – dla nas najważniejszy jest wciąż nasz nastolatek. Choć może mieć coraz mniej chęci na wspólne rozmowy i spędzanie czasu z rodzicami, i może być szczególnie wrażliwy na nadmierne zainteresowanie z naszej (rodziców) strony, powinniśmy dbać o więź i pielęgnować ją każdego dnia.

Łap okazję

Rodzicom zdarza się usłyszeć od swojego nastolatka: „Nie chcę o tym rozmawiać”, „Ty i tak tego nie rozumiesz”, „To moja sprawa”, „Nie wtrącaj się w moje życie”, „Nie muszę nic Ci mówić”. Z każdym takim zdaniem wyrasta coraz wyższy mur, który może okazać się trudny do zburzenia. Dlatego najlepsza jest „profilaktyka”, czyli budowanie relacji z nastolatkiem bazującej na wzajemnym szacunku, otwartości i zaufaniu. By nie stracić poczucia przynależności w rodzinie, niezwykle ważne jest bycie obok siebie, dzielenie się przeżyciami i przemyśleniami. Kiedy nasze dziecko nie jest do tego skore i unika odpowiedzi na pytania, trzeba łapać okazję.

Łap okazję – za każdym razem, gdy nastolatek będzie miał chęć na rozmowę, gdy przyjdzie do nas w nie do końca odpowiednim momencie, zostawmy te brudne talerze w zlewie i bądźmy uważni na to, co chce powiedzieć. To w końcu nasz syn czy nasza córka chce podzielić się z nami tym, co jest dla niego czy dla niej ważne. Podobnej uwagi chcemy doświadczać od innych i sami też możemy dać ją tym, którzy są najbliżsi sercu – naszym dzieciom.

Wszystko to po to, abyśmy byli dla naszych nastoletnich dzieci przystanią, do której zawsze mogą przybyć w poszukiwaniu wsparcia. By mogli zwrócić się do nas w momentach, gdy ich wewnętrzna intuicja podpowiada, że to, co mieliby zrobić w grupie rówieśniczej, nie jest do końca tym, co chcieliby zrobić. By zwracali się do nas w tych trudnych sytuacjach z poczuciem zaufania i autentyczności. By nie obawiali się, że staniemy przeciwko nim, lecz że potraktujemy ich sprawy serio, a ich samych z rodzicielską bezwarunkową miłością.

Tekst powstał m.in.w oparciu do książkę autorstwa Daniela Siegel’a „Burza w mózgu nastolatka”.

***

Jeśli chcesz dowiedzieć się, jak budować wartościową relację z nastolatkiem, jak nie tracić z nim kontaktu i być wspierającym rodzicem dla dorastającego dziecka, chcę zachęcić się do udziału w warsztatach dla rodziców nastolatków – sprawdź terminy w zakładce „Warsztaty”.

Komentarze

Post A Comment