Jak wyjść z dzieckiem z placu zabaw bez płaczu, a przynajmniej z małym chlipaniem

with 4 komentarze

Zastanawialiście się kiedyś nad sposobem na….  wyjście z placu zabaw bez płaczu, a przynajmniej z malutkich chlipaniem?dziewczynka na zjeżdżalni

Kiedy zbliża się pora powrotu ze spaceru, albo ubierania w pidżamę, albo pożegnania, gdy rodzic wychodzi z domu, małe dziecko potrafi dać głośny wyraz swojego rozczarowania, smutku czy niezadowolenia, że to już ta pora. Protest malucha może przybierać różne formy i różną skalę – to może być krzyk, szloch, uciekanie, rzucanie się na ziemię, trzymanie z całych sił maminej spódnicy albo łzy wielkie niczym groch, napływające do oczu. Dlaczego tak silne emocje targają maluchem i co wtedy może zrobić rodzic?

Integracja mózgu, czyli co?

Niektórzy mogą pamiętać ze szkolnej lekcji biologii, że mózg składa się z lewej i prawej półkuli. Prawa półkula jest „zwariowana”, intuicyjna, chaotyczna i emocjonalna, pełna niekontrolowanych odruchów. Kształtuje nasze wyobrażenia oraz niewerbalne sygnały takie jak ton głosu, postawa czy mimika twarzy. Jej przeciwieństwem jest logiczna lewa półkula, która odpowiada za racjonalne myślenie, analizowanie, ubieranie wniosków w słowa.

Współpraca półkul sprawia, że mózg może działać jako jedna całość. Integracja półkul mózgu jest niezbędna do jego sprawnego funkcjonowania, z zachowaniem odpowiednich proporcji dla prawopółkulowych emocji i lewopółkulowej logiki.

U najmłodszych dzieci (do 3. roku życia), które nie potrafią jeszcze nazywać swoich uczuć i dostrzegać przyczyn i skutków zdarzeń, prym wiedzie prawa półkula. To ona dochodzi do głosu, gdy dziecko nie rozumie, dlaczego musi przerwać najfajniejszą zabawę i wrócić do domu. Kiedy słyszymy w domu pierwsze pytania od malucha, można uznać to za zwiastun wydreptywania ścieżek między półkulami.

Lewa półkula może być wiodąca u starszych dzieci, które w trudnych dla siebie momentach wypierają się prawdziwych uczuć i okazują zobojętnienie czy ignorancję. Czasami nawet przed samymi sobą nie chcą przyznać, co wewnętrznie przeżywają. Kluczem do równowagi jest dotarcie do emocji odczuwanych naprawdę przez dziecko, w czym może pomóc na przykład szczera i głęboka rozmowa.

Sposoby integracji mózgu

Daniel J. Siegel i Tina Paune Bryson przywołują dwie strategie pozwalające odnaleźć równowagę i zintegrować części mózgu:

  1. Łączność i przełączenie

Kiedy z siłą pocisku ulatniają się z dziecka emocje, spróbujmy nawiązać z nim łączność na poziomie prawych półkul. Można wykorzystać do tego nasz ton głosu, spojrzenie pełne zrozumienia, przytulenie czy złapanie za rękę. Dostrojenie się do stanu dziecka sprawia, że uspokaja się i wtedy przychodzi czas na subtelne przejście do lewej półkuli i rozmowa na temat sytuacji, która była przyczyną silnych odczuć (niezależnie do tego, czy było to wzburzenie czy rozpacz).

  1. Oswojenie emocji poprzez mówienie o nich

Opowiadanie o sytuacji, która spowodowała u dziecka silne emocje, jest moim zdaniem jednym ze skuteczniejszych sposobów na radzenie sobie z trudnymi przeżyciami. Kiedy dziecko wraca do nich, porządkuje kolejność zdarzeń i nazywa towarzyszące mu wówczas doznania. Wbrew pozorom nie pogłębia to trudnych emocji, lecz przyczynia się do ich oswojenia. Dziecko może poznać przyczyny tego, co czuje i lepiej zrozumieć siebie, a przeżywane wówczas emocje stają się swojskie i jakby łatwiejsze.

Co mówię, gdy Minia chce pięćsetny raz zjechać ze zjeżdżali i zaczyna lamentować, że wychodzimy z placu zabaw?

– Jesteś smutna?  – Tak.

– Chciałaś jeszcze zjeżdżać ze zjeżdżalni? – Tak

Lubisz zjeżdżać ze zjeżdżalni? – Tak

– A wolisz zjeżdżać z dużej czy z małej? – Z dużej.

– I sama wchodzisz po drabince na zjeżdżalnię. – Tak.

– I co potem robisz, jak już wejdziesz na zjeżdżalnię? – Zjeżdżam.

– Z kim zjeżdżasz? – Sama. Albo z Sarusią.

Chciałabyś jutro przyjść znów na zjeżdżalnię? –Tak. Jak pójdę na spacerek.

– Będziesz wyspana i będziesz miała dużo sił? – Tak. Będę miała dużo sił i będę zjeżdżać z Babi.

Kiedy zatrzymuję się z dzieckiem w miejscu, w którym jest w danym momencie, w jej trudnych emocjach, okazuję dla nich zrozumienie. Komunikacja na poziomie prawych półkul powoduje, że dziecko zbliża się do równowagi. Zadawanie pytań i opowiadanie o konkretnym zdarzeniu pozwala dziecku oswoić się z sytuacją i zbudować most, który prowadzi je do logicznej części mózgu. W ten sposób dołożony zostaje kamyczek do umiejętności samodzielnej integracji dwóch półkul przez dziecko.

A jakie są Wasze sposoby na wyjście z placu zabaw z pociechą?

P.S. Zainteresowanych pogłębieniem wiedzy o funkcjonowaniu ludzkiego mózgu zachęcam do sięgnięcia po książkę „Zintegrowany mózg – zintegrowane dziecko….” (Daniela J. Siegel, Tina Payne Bryson).

Follow Darina Makiewicz-Asiedu:

Z wykształcenia - socjolog, z doświadczenia - bankowiec, z miłości - mama dwóch córek, które każdego dnia uczą mnie jak nie zwariować.

  • Bebe Talent

    U mojego malucha działa magiczne słowo mniam mniam. Jak wie, że w domu dostanie obiad albo kolację, to wraca bez specjalnych dramatów 😉

    • http://www.pozytywnewychowanie.pl/ Darina z Pozytywne Wychowanie

      😉 niezły patent

  • http://bielecki.es Wojtek| Bielecki.es

    Najprościej jest się pozwolić dziecku zmęczyć na takim placu zabaw. 😉

    • http://www.pozytywnewychowanie.pl/ Darina z Pozytywne Wychowanie

      Znając poziom energii moich dzieci, to byłby baaaardzo długi dzień spędzony na placu zabaw 😉