Telefon w rękach dziecka, czyli jak odpowiedzieć na pytanie „czy zasłużyłam na telefon”

with 12 komentarzy

Zdjęcie dziewczynki robiącej zdjęcie z MikołajemJest jedno pytanie, na które wzdrygałam się, kiedy padało z ust Małej. Kiedy słyszymy od dziecka „Mamo, czy zasłużyłam na telefon?”, można odpowiedzieć na wiele sposobów:

  • „Tak” lub „Nie” – krótko, bez wnikania w szczegóły, dorosły komunikuje dziecku swoją decyzję. Dziecko nie wie, co na nią wpływa, a nabiera przeświadczenia, że to osoba z zewnątrz może ocenić, czy coś mu się należy czy nie, czy na coś zasłużyło czy nie. (surowość)
  • „Oczywiście, skarbie, że tak. Gwiazdkę z nieba ściągnąłbym dla Ciebie” – to odpowiedź na pytanie retoryczne. Niezależnie od tego, co dziecko będzie chciało, zawsze to otrzyma. Dziecko oczekuje, że jego życzenia będą zawsze spełniane (pobłażliwość)
  • „Zastanówmy się nad tym, jak posługiwać się telefonem, kiedy i do czego jest potrzebny” – taka odpowiedź stwarza okazję, żeby dziecko mogło przemyśleć, czy potrafiłoby zadbać o telefon i używać go zgodnie z przeznaczeniem, a potem wspólnie podjąć decyzję, czy to już jest ten moment, żeby zaopatrzyć dziecko w telefon (pozytywna dyscyplina).

Można odwołać się do wcześniejszych doświadczeń, w których dziecko wykazało się dbałością o posiadane przedmioty, np. „mam nową grę Monopoly i dbam o to, żeby nie zniszczył się. Nie zostawiam pudełka na podłodze, żeby nikt nie nadepnął. Po skończonej grze chowam wszystkie pionki i karty do pudełka, żeby nie zginęły.”

Warto z dzieckiem odwołać się do doświadczeń, w których ważny był czas i umowy, co pozwoli uświadomić dziecku, że uczy się kontrolować czas i respektować ustalenia, np. „umówiłyśmy się, że będę grać na komputerze przez 15 minut do 12:30, a potem poskładam ubrania, to przypilnowałam czasu i o 12:30 przestałam grać” albo „jak mam obejrzeć jedną bajkę, to jak się skończy, to wyłączam komputer.”.

Decyzja o posiadaniu telefonu przez 8-latkę dla mnie była trudna. Bardzo trudna. Przez dwa i pół roku słuchałam próśb „mamo, dlaczego nie mogę mieć swojego telefonu”, „wszyscy mają już telefon oprócz Tosi, Barka, Zuzi….”, „do czego jest mi potrzebny? – do grania i do robienia zdjęć”. Święty w ostatniej chwili poprzedzonej mękami przemyśleń przyniósł pod choinkę telefon. Wymarzone urządzenie wzbudziło mnóstwo ekscytacji. Pierwszego wieczoru Mała sprawdzała funkcje, ustawiała tapety, dzwonki, blokadę ekranu, uzupełniała listę kontaktów o numery do koleżanek, babć, dziadków i cioć – jednym słowem bezgranicznie cieszyła się z posiadania telefonu. Telefon i dziecko to poważna sprawa, dlatego drugiego dnia Mała miała za zadanie poszukać w Internecie savoir vivre korzystania z telefonu komórkowego i wypisać zasady na kartce. Trzeciego dnia usiadłyśmy w pokoju, odłożyłyśmy telefony na bok i wspólnie ustaliłyśmy zasady korzystania z telefonu przez Małą.

Oto spis naszych 10 reguł korzystania z telefonu komórkowego przez Małą:

  1. Czas korzystania z telefonu:zdjęcie dziecka grającego na telefonie
    a. Od poniedziałku do piątku – smsy i telefony od godziny 16:00 do 20:30, ewentualnie od 15, jeśli nie będzie koła;
    b. W soboty – smsy i telefony od godziny 10:00 do 20:00;
    c. W niedzielę – smsy i telefony od godz. 13:00 do 20:00 tylko w wyjątkowych sytuacjach;
    d. W święta – ewentualnie piszemy i dzwonimy do rodziny; innych nie niepokoimy.
    e. Czas na gry i zabawy – 30 minut dziennie, po odrobieniu lekcji i spakowaniu tornistra.
  2. Nie musimy odbierać telefonu, jeśli jesteśmy czymś zajęci, jemy albo z kimś rozmawiamy. Możemy później oddzwonić.
  3. W czasie lekcji, w kinie, teatrze, kościele, tramwaju, autobusie wyłączamy dźwięk i wyciszony telefon chowamy, żeby nie przeszkadzał nam ani nikomu.
  4. Dzwonimy tylko w jakiejś potrzebie. Nie dzwonimy bez potrzeby.
  5. Gdy jesteśmy w łazience lub jemy posiłek, telefon odpoczywa.
  6. Przedstawiamy się, gdy do kogoś dzwonimy. o słuchawki mówimy głośno i wyraźnie.
  7. Gdy ktoś nie odbiera, to rozłączamy się po 5 sygnale (pi,pi,pi,pi,pi).
  8. Kiedy rozmawiamy przez telefon, nie robimy w tym czasie innych rzeczy.
  9. Piszemy smsy bez błędów.
  10. Gry i aplikacje instalujemy wyłącznie po uzgodnieniu z rodzicami.

Warto ustalić, czy dziecko ma telefon cały czas przy sobie, czy zostawia w domu albo w depozycie u nauczyciela. Od indywidualnej oceny sytuacji będzie zależeć to, czy dziecko zabiera telefon do szkoły codziennie, czy tylko w wybrane dni albo wcale. Można na przykład ustalić, że jeśli w danym dniu jest wyjazd ze szkoły na basen, telefon odpoczywa w domu, a gdy są po lekcjach zajęcia dodatkowe, które mogą zostać odwołane, telefon jest w tornistrze.

A jakie są Wasze zasady korzystania z telefonu? Czy macie wspólne uzgodnienia z dziećmi?

Follow Darina Makiewicz-Asiedu:

Z wykształcenia - socjolog, z doświadczenia - bankowiec, z miłości - mama dwóch córek, które każdego dnia uczą mnie jak nie zwariować.

  • http://byokularnica.pl/ Okularnica

    Myśle że jasne oczekiwania i zasady mogą tylko pomóc w wychowaniu dzieci 🙂 Twoje zasady dotyczące telefonu są super!

  • Ewa Wlaźlik

    Bardzo dobrze wprowadzone zasady… Jak najbardziej jestem ZA 🙂

    • http://www.pozytywnewychowanie.pl/ Darina z Pozytywne Wychowanie

      Dziękuję. Mam nadzieję, że kiedyś się przydadzą 🙂

  • http://climb2change.pl/ climb2change

    Te zasady bardzo mi się spodobały. Myślę, że mogłabyś rozwinąć temat o zagrożenia jakie niesie za sobą korzystanie przez dziecko z telefonu w nadmiarze a w szczególności, kiedy wchodzi internet.

    • http://www.pozytywnewychowanie.pl/ Darina z Pozytywne Wychowanie

      Dobry pomysł. Będę mieć na uwadze, żeby rozszerzyć ten temat. Dziękuję

  • http://www.drugi-akapit.blogspot.com Ewa Król

    Super, podoba mi się się! Fajnie, że w dzisiejszych czasach zostało jeszcze coś z lat, kiedy ja byłam mała – a komórki dopiero z czasem zaczęły stawać się popularne…

    • http://www.pozytywnewychowanie.pl/ Darina z Pozytywne Wychowanie

      Pamiętam, jak skrzyczała mnie kiedyś mama koleżanki, do której zadzwoniłam o 7.30 rano. Na szczęście dzisiaj część tych „starych” zasad nadal jest aktualna i przed 8 lepiej nie dzwonić 🙂

      • http://www.drugi-akapit.blogspot.com Ewa Król

        Jakaś groźna Pani! 🙂 To prawda, te zasady chyba akurat zawsze będą panować. Choć granica wieczorna zdecydowanie się przesunęła…

  • http://pozycjeobowiazkowe.pl Izabela Witorzeńć

    Dzięki za te rady. Dla nas jeszcze za wcześnie, ale zapamiętam. Na pewno się przydadzą.

    • http://www.pozytywnewychowanie.pl/ Darina z Pozytywne Wychowanie

      Jestem ciekawa, ile z nich będzie aktualne za kilka lat i jak bardzo świat komórkowego savoir vivre się zmieni 🙂

  • http://thesmellofbeauty.com/ thesmellofbeauty

    Moim zdaniem telefon w ręku dziecka – im później tym lepiej 🙂 Najgorsze jest to, że jedni rodzice naśladują innych, a tak naprawdę po co dziecku telefon? Dzieci powinny spędzać czas na świeżym powietrzu, bawić się z innymi. To przykry widok, gdy widzę dzieci które ledwo odrosły od ziemi, idą razem do szkoły i zamiast ze sobą rozmawiać, patrzą w te telefony i nie patrzą nawet przed siebie. Dzieci naśladują dorosłych. Jeżeli dorośli w domu rzadko będą zaglądać do telefonu, to dzieci również nie będą czuły takiej potrzeby. Żeby jedni rodzice powiedzieli twardo „nie”, to inni prawdopodobnie zrobiliby podobnie. Niestety, takie przyszły czasy i każdy próbuje się do nich dostosować, jedni naśladują drugich. Choć sama jestem blogerką, uważam, że im mniej telefonu, komputera itp. tym lepiej i dla dużych i dla małych 🙂

    • http://www.pozytywnewychowanie.pl/ Darina z Pozytywne Wychowanie

      Zgadzam się w pełnej rozciągłości 🙂 Po 3 tygodniach korzystania z telefonu przez Małą mogę z ulgą stwierdzić, że nie zaprzedała mu duszy i korzysta z niego mniej niż się obawiałam 🙂