Śmiej się z dzieckiem do rozpuku

with 4 komentarze

Niedawno córka spytała mnie „Mamusiu, dlaczego tak mało się śmiejesz?”. Wzięłam sobie to pytanie do serca i zaczęłam się nad nim zastanawiać… Uśmiecham się na co dzień – owszem, jednak nie mogłam przypomnieć sobie, kiedy śmiałam się w głos.

Śmiech to zdrowie i to nie jest żart 🙂 Zdjęcie roześmianej mamy i córki

  1. Śmiejąc się rozładowujemy napięcie i zmniejszamy stres.
  2. Zaśmiewając się nabieramy znacznie więcej powietrza, dzięki czemu nasz organizm dotlenia się, co m.in. zwiększa koncentrację.
  3. Zyskujemy dużo pozytywnej energii, poprawia się nasze samopoczucie i chce nam się chcieć.
  4. Pracują nasze mięśnie – nieraz od śmiechu boli szczęka albo brzuch (w końcu zwijamy się ze śmiechu).
  5. Śmiech zwiększ naszą odporność, pomagając niszczyć wirusy i hamując wydzielanie adrenaliny i kortyzolu.
  6. Zyskuje nie tylko nasza skóra, która lepiej się oczyszcza, ale też rysy twarzy są bardziej przyjazne i pogodne. (http://www.poradnikzdrowie.pl/psychologia/zrelaksuj-sie/smiech-to-zdrowie-8-powodow-do-czestego-smiechu_36135.html)

Mając na względzie głównie punkt 1 i 3, zaczęłyśmy z córką wymieniać nasze sposoby na roześmianie:

  • zabawa w „zjadanie ludzi” – polega na tym, że jedna osoba próbuje na niby chapsnąć u drugiej osoby „zimne nóżki” (czyli czyjeś nogi), „słone paluszki” (palce u rąk), „żabie udka” (uda), „francuskie ślimaki” (uszy) i co nam wyobraźnia przynosi. Oczywiście druga osoba ma nie dopuścić do tego „chapsnięcia” 😉
  • „gilgotki”, czyli łaskotanie się w sypialni na łóżku – zabawa sprawdzona przez dzieci w wieku 2, 8 i 36 lat. Niezbędna do niej jest bezpieczna przestrzeń jak największe łóżko w domu albo miękki materac. I można poczuć się jak dziecko 😉
  • opowiadanie dowcipów – poziom powinien być dostosowany do wieku odbiorcy ze względów wiadomych 😉
  • robienie żartów z serii „coś masz na kołnierzu” – dzieci świetnie się bawią, gdy z uporem maniaka próbuję znaleźć plamę na kołnierzu, albo strząsnąć muchę, która rzekomo siedzi mi na głowie 😉
  • „czy masz w brzuchu bambosze” – zabawa słowna dla dzieci, które odróżniają samogłoski od spółgłosek (o zasadach przeczytacie tutaj).

Na co dzień ważne jest, by zauważać chwile, w których strojenie żartów jest nie na miejscu. Często jednak poczucie humoru to dobry sposób na rozładowanie napięcia. Może uratować niejedną sytuację.

Jakie są Wasze sposoby, by śmiać się do rozpuku?

Follow Darina Makiewicz-Asiedu:

Z wykształcenia - socjolog, z doświadczenia - bankowiec, z miłości - mama dwóch córek, które każdego dnia uczą mnie jak nie zwariować.

  • Artur Baranowski

    Zaopatrzenie dziecka w poczucie humoru jest niezwykle ważne. A jeśli będziemy mieli wspólne momenty, w których śmialiśmy się do rozpuku, to zawsze uda nam się przezwyciężyć zły nastrój. Wystarczy wtedy wspomnieć to wydarzenie i gotowe!

  • http://www.rudymspojrzeniem.pl Marta Kraszewska

    Sporo tych sposobów. Niestety, w tej gonitwie zapominamy o usmiechu i smiechu. Mnie najczęściej rozbawiaja moje dzieci

  • http://www.wariacjeniezawszenatemat.pl Karolina Kary B

    Oj ja też juz nie pamiętam, kiedy ostatnio tak się śmiałam 🙁

  • http://namiotleprzezswiat.pl Agnieszka Papaj-Żołyńska

    Dopóki nie miałam dziecka, nie rozumiałam potrzeby uśmiechania się i śmiania bez powodu. Teraz odkrywam tę czynność na nowo. We dwójkę jest to o wiele przyjemniejsze 🙂