Naturalne czy logiczne konsekwencje, czyli gdy dzieciaki bawią się w fryzjera

Niedawno odwiedziłam nas moja siostra z 6-letnią córką. Moja 8-latka i jej kuzynka lubią się i potrafią zanurzyć się w zabawę tak, jakby ich w domu nie było. Znacie to poczucie, że gdy dzieci są zbyt cicho,  może to nie wróżyć nic dobrego? Ja znam i ostatnio miałam okazję przypomnieć sobie o tym. (choć nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło). Sobota, gotuję obiad, gdy do kuchni wbiegają dziewczynki i dumnie prezentują swoje nowe… fryzury. Tak, tak, bawiły się we fryzjerki. Teraz ich grzywki sięgały do…. właściwie donikąd, gdyż zostały obcięte, a następnie wyrównywane tak, że zniknęły. Przyznam szczerze, że nie wiedziałam, czy mam płakać, czy się śmiać. Zwłaszcza że historia lubi się powtarzać, bo moja siostra w dzieciństwie też wychapała sobie trochę włosów.Zdjęcie zaplecionych warkoczy

Pierwsza myśl, która mogłaby przyjść do głowy – „za takie zachowanie należy się kara”. Popatrzyłam jednak na moją córkę. Poszłyśmy do lustra, a gdy w nie spojrzała – rozpłakała się mówiąc „Mamo, nie chcę wyglądać jak pajac”. Uzmysłowiłam sobie wówczas, że moją córkę dotknęła właśnie naturalna konsekwencja. Przytuliłam ją i powiedziałam, że musi czuć się dziwnie w swojej nowej fryzurze. Przyznała, że tak jest faktycznie. Na pomoc ruszyła moja siostra i nieco podratowała ogólny wizerunek Małej, która miała teraz grzywkę jak wokalistka Die Antwoord. By pomóc córce zaakceptować nowy wygląd powiedziałam, że przydałaby się może opaska. Ta sugestia spotkała się z żywym zainteresowaniem i pierwsze dni po pamiętnej zabawie Mała spędziła w opasce  na głowę.

Konsekwencje naturalne

Naturalne konsekwencje to jedna z technik pozytywnej dyscypliny, którą ochoczo wspieram. Pozwalając dziecku, aby zmierzyło się z efektem swoich działań, ma ono okazję nauczyć się samodzielności. Doświadcza, jak podejmowane przez nie wybory przekładają się na rzeczywistość. Uświadamia sobie, że to, co się dzieje, jest zależne od niego. Dziecko ma moc, ale też uczy się odporności w sytuacjach, w których się znalazło. Uczy się przewidywania:

  • kiedy wejdzie w półbutach do kałuży, będzie miało mokre nogi;
  • gdy nie odrobi pracy domowej, dostanie złą ocenę;
  • gdy nie zabierze stroju na basen, nie będzie uczestniczyć w zajęciach;
  • gdy nie zje obiadu, to do kolacji może zgłodnieć;
  • gdy pojedzie na wycieczkę rowerową bez wody, będzie spragnione;
  • gdy obetnie sobie samo włosy, będzie miało dziwną fryzurę.

Chcąc stosować tą technikę pamiętajmy o kilku ważnych zasadach:

  1. Powinniśmy unikać komentarzy typu „A nie mówiłam?”, darować sobie kazania z serii „Wiedziałam, że tak to się skończy”.
  2. Dobrze jest postawić się w sytuacji, w jakiej znalazło się dziecko, np. „To była bardzo długa wycieczka. Pewnie bardzo chciało ci się pić.”
  3. Warto pomóc dziecku, podpowiedzieć, ale nie ratować i wyręczać: „Pewnie dobrze byłoby się teraz napić”.
  4. Trzeba okazać zrozumienie dla uczuć dziecka i uszanować je: „To musiała być dla Ciebie męcząca wyprawa”.

4 P logicznych konsekwencji

Pozytywna dyscyplina nie mówi „nie” logicznym konsekwencjom działań. Uwaga: w ich stosowaniu należy zachować szczególną ostrożność, aby nie stały się karą. Warto też pamiętać, że lepszy efekt osiągniemy, skupiając się na rozwiązaniach. Jeśli jednak w danej sytuacji ta technika  wydaje się być najlepszą metodą, trzeba pamiętać o zasadzie 4 P logicznych konsekwencji, które winny być:

  1. POWIĄZANE, czyli odnosić się faktycznie do sytuacji,
  2. PEŁNE SZACUNKU, tj. nie godzić personalnie w dziecko,
  3. PROPORCJONALNE I ZASADNE z punktu widzenia dziecka,
  4. POMOCNE.

Kiedy byłam w 6 klasie (początek lat 90-tych), zostawiłam na basenie podręczną suszarkę do włosów. A że włosy miałam do pasa, to była dla mnie niezbędna. Do dzisiaj nie lubię chodzić z mokrymi włosami. Gdy z moją mamą pojechałyśmy jej poszukać, niestety – śladu po suszarce nie było.

Jakie logiczne konsekwencje mogą nastąpić w tej sytuacji?

To, że zgubiłam suszarkę oznaczało, że w kolejnym tygodniu nie pójdę na basen, bo nie będę miała czym wysuszyć włosów. To były lata 90-te ubiegłego wieku, więc na basenach nie było sprzętu dostępnego dla klientów tak, jak dzisiaj. Z tego samego powodu na basen nie mogłaby pójść moja siostra. Zatem jasne było, że trzeba kupić nową suszarkę. Cena suszarki to dwukrotność mojego ówczesnego kieszonkowego. Jako dziecko mogłam nie pokrywać całej kwoty, jednak rodzice uzgodnili ze mną , że część kieszonkowego przeznaczę na dołożenie się do zakupu nowej suszarki. Ta propozycja była dla mnie zrozumiała i adekwatna do sytuacji. W kolejnym tygodniu mogłam normalnie uczestniczyć w zajęciach na basenie.

W całej tej sytuacji nie zabrakło żadnego z 4 P logicznych konsekwencji. Gdyby stało się inaczej i zabrakło choćby jednego P, logiczna konsekwencja stałaby się karą:

  • szlaban na telewizor na tydzień nie ma związku z sytuacją,
  • zabranie odgórnie dwumiesięcznego kieszonkowego nie szanuje własności dziecka,
  • zastosowanie dwóch powyższych konsekwencji jest niewspółmierne do czynu,
  • zabronienie chodzenia na basen w niczym nikomu nie pomoże.

Osobiście bliżej mi do naturalnych konsekwencji, choć i logiczne mogą przynieść pozytywne efekty – wszystko zależy od konkretnej sytuacji. Ważne jest, by właściwie dobrać technikę do okoliczności, czego ciągle się uczę.

Follow Darina Makiewicz-Asiedu:

Z wykształcenia - socjolog, z doświadczenia - bankowiec, z miłości - mama dwóch córek, które każdego dnia uczą mnie jak nie zwariować.