Łamigłówki z metalowych elementów

with 8 komentarzy

Mam w domu dwóch freak’ów łamigłówek. Nie byle jakich łamigłówek, a kultowych japońskich metalowych puzzli, które powstają w Hanayama Game Research Laboratory oraz niedawno odkrytych belgijskich Eureka 3D Puzzles.

Metalowe elementy połączone są ze sobą w taki sposób, że pozornie wydają się nie do rozłożenia. Na rynku dostępne są łamigłówki na różnych poziomach trudności. Niektóre zawierają 2, inne 3 elementy. Mają zróżnicowane kształty – od wygiętych gwoździ, przez klucze i serca, do kształtów trudnych do określenia. Ledwo dostrzegalne przewężenia i nacięcia pomagają znaleźć ścieżkę do rozwikłania łamigłówki. Zróżnicowane kolorystyka może ułatwić (kolor srebrny), a innym razem utrudnić (kolor miedziany) kolejne ruchy. Potrzebna jest pasja, dociekliwość i spostrzegawczość.

Dlaczego metalowe puzzle to fajna zabawa

Japońskie łamigłówki:

  • Kształtują spostrzegawczość,
  • Uczą dociekliwości i wytrwałości,
  • Wymagają otwartości umysłu i nieszablonowego myślenia,
  • Łączą pokolenia, gdyż bawią się nimi tak dzieci, jak i dorośli,
  • Ćwiczą pamięć,
  • Uczą logicznego myślenia.

Jedyna siła, jakiej należy użyć do rozłożenia elementów to siła umysłu.

 

Hedbanz, czyli kim jestem

with 2 komentarze

Jedno z popularnych ćwiczeń na rozruszanie grupy i przełamanie pierwszych lodów, jakie spotyka się podczas szkoleń jest „Kim jestem”. Uczestnikom szkolenia na plecach przyczepia się kartki z nazwami różnych postaci. Zadaniem każdego z nich jest odgadnięcie, kim jest poprzez zadawanie pytań  pozostałym. Przy czym mogą to być wyłącznie pytania, na które można odpowiedzieć tak lub nie, czyli pytania zamknięte. Zawsze była przy tym dobra zabawa, więc bardzo ucieszyło mnie, że w naszym domu pojawiło się Hedbanz.Hedbanz game

Gra składa się z plastikowych regulowanych opasek na głowę z uchwytem na kartę. Karta umieszczona jest tak, że gracz nie widzi, co przedstawia karta na jego opasce, za to widzi bardzo dobrze karty pozostałych graczy. Podobnie jak w szkoleniowym ćwiczeniu gracze kolejno zadają pytania oczekując odpowiedzi „tak” lub „nie”, które przybliżają ich do odgadnięcia, co znajduje się na karcie przytwierdzonej do czoła.

Hedbanz  to gra w angielskiej wersji językowej, co nie przeszkadza grać w nią nawet początkującym osobom uczącym się tego języka. My postawiliśmy na Hedbanz accessorieszabawę i edukację w jednym. Na dodatkowych kartach znajdują się przykładowe pytania, a zawsze można dorobić kilka nowych pomocnych sformułowań.

Gra Hedbanz
  • uczy zadawania pytań zamkniętych,
  • utrwala pamięć, gdy gracz zapamiętuje zdobywane informacje,
  • rozwija umiejętność kojarzenia i łączenia faktów na podstawie kolejnych odpowiedzi,
  • uczy i utrwala język angielski,
  • śmieszy, gdy okazuje się, że jesteś spaghetti 😉

Zabawki edukacyjne dla maluchów

with 7 komentarzy

Jednymi z często omawianych zabawek edukacyjnych są zabawki sensoryczne. Zgodnie z nazwą zabawki sensoryczne odwołują się do wrażeń zmysłów. W rzeczywistości kuchnia, garaż czy podwórko są ich wielką skarbnicą . Przesiewanie kaszy, mąki, ryżu, sprawdzanie temperatury wody, wąchanie cebuli czy herbaty, bieganie boso po trawie i po piasku, testowanie szorstkości papieru ściernego – można by wymieniać bez końca „zabawki” sensoryczne, których wykorzystanie prawie nie kosztuje, a do tego są zawsze pod ręką. Jeśli jednak możemy poświęcić chwilę, można pokusić się o uszycie własnoręcznie pomocy rozwijających najmłodsze dzieci.

 

Książeczka edukacyjna

W tym roku pod choinkę postanowiłam uszyć dla Minii książeczkę edukacyjną. Wzorowałam się na instrukcji z etiblog.com.pl, ujmując kilka elementów. Książka uszyta jest z bawełny i filcu. Znajdują się w niej filcowe puzzle na rzepy, szafa zapinana na guzik pełna ubrań dla kobiety, zapinana na ekspres kieszeń z fryzurami i akcesoriami do przybrania głowy, kieszonka z przekładaną patką z figurami, które dopasowuje się do koloru nici. W praktyce największy entuzjazm mojej dwulatki wzbudza dobieranie ubrań z  szafy, odpinanie i zapinanie jej oraz coraz częściej układanie małpki. Bardziej ambitnych zachęcam do rozbudowania książki edukacyjnej o różne faktury, lusterka, sznurówki i koraliki. Choć wykonanie prezentu dla Minii nie jest doskonałe, to cieszę się, że udało mi się wyszyć trochę materiałów, które nałogowo kupuję, a przy tym sprawić radość córce 🙂

Milutka poduszka

Mała zaś samodzielnie uszyła dla siostry poduszeczkę (dosłownie, bo jest mniejsza od szkolnego zeszytu). W środku poduszki znajduje się mięciutka owata. Z jednej strony poduszka obszyta jest polarem minky, z drugiej bawełną, a dookoła zaszyte są kolorowe tasiemki i filce. W szerszej wersji do poduszki razem z owatą można wszyć szeleszczącą folię. Niby nic, jednak ta mała rzecz skradła serce Minii, która od Gwiazdki nie rozstaje się z nią nawet podczas krótkich drzemek. Pomarańczowe dzieło (tak, tak, dzieło, bo Mała pierwszy raz wykonała pracę w 100% samodzielnie, począwszy od wykroju do uszycia na maszynie) zyskało nazwę „Milutka”.

„Leg godt” znaczy „baw się dobrze” z LEGO

Zastanawialiście się kiedyś, jak to jest z markami, które stają się kultowe i dlaczego? Moje pokolenie pamięta, że małe przenośne urządzenie umożliwiające słuchanie kaset magnetofonowych nazywaliśmy walkman’em. Na buty sportowe zwykle mówiło się adidasy, nawet jeśli miały logo inne niż trzy paski. A klocki to najczęściej były lego.

W rzeczywistości Walkman to marketingowa nazwa przenośnego odtwarzacza Sony, Adidas to bardzo konkretna marka odzieżowo-obuwnicza, a Lego to duńska marka zabawkarska z prawie stuletnią historią. Powstała w warsztacie stolarskim, gdzie z odpadów poprodukcyjnych jej pomysłodawca Ole Kirk Christiansen początkowo tworzył drewniane zabawki. Cieszyły się one dużym zainteresowaniem wśród dzieci z okolicy i tak zrodził się pomysł na biznes. Z czasem miejsce drewnianych zabawek zaczęły zajmować plastikowe klocki, które początkowo częściej stanowiły upominki do innych produktów Lego niż były kupowane. Pomimo słabego zbytu syn założyciela zdecydował się doskonalić klocki, projektując coraz lepsze systemy łączenia ze sobą poszczególnych elementów. 28. stycznia 1958r. klocki LEGO zostały opatentowane i tym sposobem w tym roku obchodzą swoje oficjalne 59 urodziny.  Jeśli chcecie przeczytać ciekawą historię firmy zachęcam do odwiedzenia strony http://www.klocki-lego.org.pl/.

Serie LEGO

W naszym domu klocki LEGO zawitały po raz pierwszy w wersji podstawowej dla dzieci, tj. DUPLO. Nieco większe rozmiary pozwalają wprawiającym się rączką tworzyć pierwsze budowle, burzyć je i znów łączyć. Zestawy LEGO dla starszych dzieci są mniejsze i wieloelementowe. Zawierają szczegółowe instrukcje, jak łączyć poszczególne elementy, aby uzyskać oczekiwany efekt.

Z czasem powstawały wersje klocków nawiązujące do aktualnych trendów i preferencji odbiorców, na przykład serie Lego Technic, Lego Star Wars, Lego Super Heroes, Lego Angry Birds, Lego Disney, Lego Architecture.  Pamiętam z dzieciństwa mroczną rakietę, którą uwielbiałam konstruować i rozkładać. Mała po kilkakroć układa serię Lego Friends, w którą szczęśliwie zaopatrzyła ją Babcia Choinka. A w tym roku pod choinką znalazła Lego Elves.


Klocki LEGO:
  • Rozwijają motorykę rąk u najmłodszych,Zdjęcie Lego ułamki
  • Budują wyobraźnię (też przestrzenną),
  • Wymagają koncentracji i koordynacji wzrokowej,
  • Uczą dokładności,
  • Kształtują cierpliwość,
  • Pomagają w nauce kolorów (zwłaszcza gdy po skończonej zabawie zbieramy zielone klocki, potem żółte, potem czerwone i tak dalej… )
  • Pomagają w nauce ułamków i innych działań matematycznych.

Kolega kolegi mawia, że inteligencję zbudował z klocków LEGO i mówię Wam – coś w tym jest 😉

 

 

Dobble, czyli ćwiczymy spostrzegawczość i refleks

with 7 komentarzy

Dobble to gra dla najmłodszych, która nie znudzi nawet dorosłych. W poręcznym opakowaniu znajduje się 55 kart z 50 symbolami. Na każdej karcie znajduje się 8 symboli, z których jeden zawsze jest wspólny z innymi dwiema kartami, a różni się wielkością. Instrukcja przewiduje 5 możliwości gier, zatem stopień trudności można dobrać do wieku dzieci.

5 minigier

Najczęściej gramy w Studnię, w której każdy gracz otrzymuje taką samą liczbę kart i umieszcza je przed sobą zakryte (symbolami do dołu).  Jedną kartę kładziemy odkrytą na środku, a gracze równocześnie odwracają swoje pierwsze karty i szukają symbolu wspólnego ze środkową kartą. Pierwszy spostrzegawczy głośno ten symbol nazywa i kładzie go na środku. Rozgrywka trwa dopóki gracze nie pozbędą się swoich wszystkich kart – wygrywa ten, który zrobi to najszybciej.zdjęcie dzieci grają w dobble

W Piekielnej Wieży zasady są odwrotne – to na środku znajduje się stos kart ułożonych symbolami do góry, a gracze mają po jednej karcie zakrytej. Po jej odkryciu gracz nazywa symbol, który jest wspólny na jego karcie i na stosie i zabiera kartę ze stosu do siebie. Gra toczy się dalej,  aż wygra ten, który zdobędzi najwięcej kart ze stosu.

Złap je wszystkie to minigra, w której gracze mają po jednej karcie. Na środku także znajduje się jedna karta. Gracz, który nazwie symbol wspólny na środkowej i na jednej z kart, zyskuje tą kartę dla siebie. Karta środkowa zostaje. Rozgrywka trwa dopóki wszystkie karty graczy nie zostaną zdobyte. Zadaniem graczy jest zdobyć jak najwięcej kart w kolejnych rozgrywkach.

Dla niektórych wyzwaniem może być minigra Parzy, w której każdy gracz ma przed sobą jedną kartę zakrytą ręką. Po odkryciu karty gracz szuka wspólnych symboli z pozostałymi graczami i przekazuje jak najszybciej swoją kartę. Gracze dalej szukają wspólnych symbolu starając się pozbyć swoich kart. Ten, który zebrał najwięcej kart, przegrywa.

Zatruty podarunek to kolejny wariant dla super-spostrzegawczych. Tym razem na środku znajduje się stos kart, a gracze mają przed sobą po jednej odwróconej karcie. Rozgrywka polega na znalezieniu wspólnego symbolu na karcie środkowej i karcie przeciwnika i przekazaniu mu karty ze stosu. Przegrywa ten, do kogo trafiło najwięcej kart.

Gra Dobble jest fajna

My mamy podstawową żółtą wersję gry, choć na rynku dostępne są edycje dla dzieci (Kids) i najmłodszych (z cyframi i kształtami), dla fanów kreskówek (z motywami z bajek„Gdzie jest Dory” i „Auta”) i Star Wars.

Dobble to świetna zabawa, która:

  • pozytywnie wpływa na spostrzegawczość i ćwiczy bystre oko,
  • ćwiczy refleks, gdy szybko trzeba znaleźć i nazwać wspólny przedmiot na kartach,
  • najmłodsze dzieci uczą się nowych słów, jeśli wcześniej nie były im znane (np. igloo, wykrzyknik, kotwica).

Szachy

Z czym kojarzy Wam się plansza w czarno-białą kratę? Z szachami? Bingo. Nie bez powodu taki układ nazywa się szachownicą. Historia szachów zaczyna się w Indiach lub Persji (znane są różne wersje) i sięga VI wieku naszej ery. Gra została wymyślona przez królewskiego ministra (wezyra), aby jego synowie mogli uczyć się strategii dowodzenia i zarządzania królestwem. Szachy były domeną dworów – grali w nie królowie, książęta, księżniczki, damy i rycerze. Przyjmuje się, że do Polski dotarły w XII wieki n.e. Zyskiwały coraz większą popularność także wśród mieszczaństwa, a z czasem zaczęto przeprowadzać międzynarodowe turnieje gry w szachy.Zdjęcie szachownicy1
Najwięcej emocji wzbudzał swego czasu pojedynek rosyjskiego szachisty: Garri Kasparow w 1996 roku stoczył zwycięski mecz z Deep Blue – komputerem zaprogramowanym przez IBM. Rok później ponowna walka zakończyła się zwycięstwem maszyny, jednak głośne były spekulacje, że w rzeczywistości za maszyną krył się zespół szachowych ekspertów. W 2003 roku odbył się kolejny mecz pomiędzy Garim Kasparowem a komputerem Deep Junior (następcą Deep Blue) – tym razem remisowy (https://pl.wikipedia.org/wiki/Szachy).
Gra w szachy ma kilka odmian, jednak ogólne zasady wydają się być proste. Gra przeznaczona jest najczęściej dla 2 osób. Gracz porusza się swoimi pionkami (tzw. bierkami) po planszy, eliminując pionki przeciwnika, aby ostatecznie zaszachować najważniejszy z nich – króla (aby nie miał możliwości manewru). Trudności grze dodaje fakt, że poszczególne figury i pionki poruszają się według określonych schematów, np. „koń” porusza się po literze „L”, „goniec” po skosach, „wieża” w linii prostej. Figury i pionki ma swoją punktową wartość, które sumuje się po zakończonej rozgrywce.
Szachy to gra strategiczna, wymagająca skupienia, która uczy logicznego myślenia i kształtuje umiejętność przewidywania. I nie jest zbyt skomplikowana dla 6-latków, choć dobrze jest trafić na pomysłowego nauczyciela. Dla dzieci przystępna jest książka autorstwa Magdaleny Zielińskiej „Grajmy w szachy. Materiały szkoleniowe dla najmłodszych”. Po Szachowej Krainie oprowadza Dobrosułek, wtajemniczając dzieci w arkana tej królewskiej gry.
Mnie nauczył gry młodszy brat. Nigdy nie zostałam jej wielką fanką. Mała przez 2 lata uczestniczyła w zajęciach dodatkowych w szkole, gdzie poznała tajniki gry w szachy, o których mnie się nie śniło. Ma 28 lat mniej niż matka i wymiata.
Na rynku dostępne są ekskluzywne komplety do gry w szachy, wykonane pieczołowicie z drewna, mosiądzu czy porcelany. My mamy plastikowe szachy magnetyczne, które świetnie sprawdzają się w terenie i na nierównych powierzchniach (zdobyte za punkty lojalnościowe ).Zdjęcie szachownicy2

Kilka prezentów, które znalazły się pod choinką

with 6 komentarzy

Dzisiejszy wpis będzie krótki i fotograficzny. W tym roku Mikołaj wnikliwie przyglądał się naszej rodzince i dzięki temu pod choinką znalazły się zupełnie trafione prezenty. Sukcesywnie na stronie będą pojawiać się opisy poszczególnych przedmiotów.

Sensorki i zabawki edukacyjne dla maluchów

Pod choinką najmłodsi znaleźli między innymi książeczkę edukacyjną oraz szeleszczące sensorki z gatunku hand made. Najbardziej ucieszyło zaangażowanie Małej, która wykonała w pełni samodzielnie poduszkę-sensorkę dla siostry, którą uszyła na maszynie.

Gry logiczne, rodzinne oraz klocki lego

Dla nieco starszych dzieci Mikołaj przyniósł gry uczące logicznego myślenia i spostrzegawczości. Mówi się też, że inteligencję można czerpać z klocków lego 🙂 Zadbał także o rodzinną rozrywkę.

Puzzle płaskie, sześcienne i 3D

Jesteśmy prawdziwymi maniakami puzzle'owymi, dlatego pod choinką znalazły się układanki płaskie, puzzle w klockach oraz puzzle przestrzenne.

A co Wy znaleźliście pod choinką? 🙂

Czy masz w brzuchu bambosze, czyli słowne zabawy nie tylko dla dzieci

with 1 komentarz

Czasami są chwile, gdy nie chce się rozkładać planszy ani szykować kartki i długopisu. Wtedy szukamy gier i zabaw słownych.

Jedną z najpopularniejszych, w którą gramy od lat z Małą jest Pociąg do Słów. Zasady są dość proste. Pierwsza osoba mówi słowo POCIĄG, każda kolejna osoba ma za zadanie powiedzieć słowo zaczynające się na ostatnią literę poprzedniego, np. pociąg-guma-amant-truskawka-akademia-alfabet-tran i tak w ten sposób dokładamy kolejne wagoniki. Poziom trudności można różnicować, jeśli ustali się na przykład, że nie używamy w pociągu imion albo żadne nazwy własne nie są dozwolone.zdjęcie śmiejących się dzieci

Niedawno wieczorową porą przyszła nam do głowy zupełnie dla nas nowa gra słowna, którą nazwałyśmy „Czy masz w brzuchu bambosze? To zabawa dla tych, którzy odróżniają spółgłoski od samogłosek. Polega ona na tym, że jedna osoba zadaje pytanie, a druga osoba odpowiada na nie w zależności od tego, jaką literą jest zakończone. Jeśli pytanie kończy samogłoska, odpowiedź zawsze brzmi TAK. Jeśli na końcu pytania jest spółgłoska, wówczas odpowiada się NIE. W wersji grudniowej miałyśmy ubaw po pachy. Oto pytania do Małej i…. odpowiedzi 🙂

  • Chcesz dostać worek ziemniaków od Mikołaja? – TAK
  • A może wolisz telefon? – NIE
  • A milion uśmiechów? – NIE
  • Pewnie chciałabyś dostać brontozaura? – TAK
  • Czy masz na głowie żółtą perukę? – TAK
  • Zjesz jutro na śniadanie kurtkę z szalikiem? – NIE

Życzę wesołej zabawy 🙂

Eurobiznes

with 2 komentarze

 

Wiedzieliście, że geneza gry Monopol sięga początku XX wieku? Ostatnio trafiłam w telewizji na dokument przedstawiający jej historię. Gra została stworzona przez Elizabeth Magie ze Stanów Zjednoczonych, która chciała udowodnić teorię ekonomiczną Henry’ego George’a, który uznawał, że ziemia jest wspólną własnością społeczeństwa. W 1904 roku opatentowała „The Landlord’s Game”. Co prawda twórczyni gry nie osiągnęła założonego celu, jednak sama gra spotkała się z dużym zainteresowaniem jej znajomych oraz studentów.  Początkowo gra była kopiowana ręcznie przez licznych zwolenników, szybko się rozpowszechniła. Za komercyjny sukces gry odpowiada Charles Darrow, który we własnym zakresie zajął się jej sprzedażą. Wkrótce firma Partner Brother odkupiła do Darrowa licencję, a od Magie prawa patentowe i rozpoczęła dystrybucję na szeroką skalę. W czasach świetności w USA było produkowane 20 tys. zestawów gry tygodniowo.Gra Eurobiznes

Eurobiznes to kontynentalna wersja Monopolu. Gracze poruszają się po polach oznaczonych nazwami europejskich miast i kupują je. Po zebraniu wszystkich kart z danego państwa, gracz może wybudować na swoich posiadłościach dom, a po postawieniu 4 domów – hotel. Pozostali po wejściu na pole należące do innego gracza uiszczają opłatę za postój. Na planszy znajdują się też inne pola, które związane są z różnymi konsekwencjami. Ogólna zasada jest taka sama jak w pozostałych wersjach Monopolu – wygrywa ten, kto zgromadzi największy majątek.

Producent poleca grę dla dzieci w wieku od 14 lat, jednak mogę potwierdzić, że już 7-latki są w stanie świetnie się przy niej bawić. Gra pomaga także stawiać pierwsze kroki w rozumieniu wartości pieniądza, inwestowaniu, a nawet utrwala umiejętność dodawania i odejmowania. A gdy te ostatnie zostaną opanowane, można „przesiąść się” na transakcje bezgotówkowe w Monopoly Ultra Banking (o czym możesz przeczytać tu)

1 2